IMAGINY ! ;3

Louis- Harry, widziałem Cię w telewizji!
Harry- Serio? O mój boże! Na jakim kanale?
Louis- Na Animal Planet ;D


środa, 8 stycznia 2014

Imagin Harry Część I

Specjalnie dla koleżanki, Dominiki
Napisałam imagin o Harry’m,
Jej idolu :D

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> 
Jest wiosna. Za kilka dni Twoje urodziny. Szykujesz zaproszenia. Zaprosiłaś koleżanki, kolegów, najlepszą przyjaciółkę i oczywiście, bez niego ta impreza nie byłaby imprezą ^^, swojego chłopaka <3
Po jakiś 2 godzinach, gdy już skończyłaś pisać zaproszenia, zadzwoniłaś do Harry’ego (tak miał na imię twój chłopak):
-Hejo – zaczęłaś rozmowę.
-Hej. Co tam ?
-Nic. Właśnie skończyłam pisać zaproszenia na moje urodziny. Nie martw się, też Cię zaprosiłam – zaśmiałaś się.
-To dobrze – też się zaśmiał. – Idziesz gdzieś o 20:00?
-Nie, a co ?
-No to powiem tyle, zapraszam Cię do kina o 20:00 :) – powiedział.
-Przyjmuję zaproszenie – uśmiechnęłaś się.
-Podjadę po Ciebie.
-Dobrze.A, jeszcze jedno. W co mam się ubrać ? – Zaśmiałaś się.
-W tym w czym będzie Ci najwygodniej – odpowiedział.
-To już wiem w co – zachichotałaś. – Dobra, to pa ;*
-Pa :**
Rozłączyłaś się. Poszłaś do swojego pokoju uszykować ciuchy. Wybrałaś czerwoną sukienkę i czarne buty. Ubrałaś się w to. Teraz trzeba by było się umalować. Jeszcze tylko fryzura. Nie mogła to być zwykła fryzura… Zrobiłaś sobie warkocza dobieranego od dołu. Potem zrobiłaś z niego kok. Podeszłaś do lustra. Obejrzałaś się. Wyglądałaś super. Założyłaś sobie też kolczyki, które dostałaś od Harry’ego na pierwszej randce. Była 19:58. Czekałaś na chłopaka na kanapie skulona w kłębek. Nie było zimno, ale tak Ci było najwygodniej. Ktoś zapukał. Wstałaś z kanapy i poszłaś zobaczyć kto to. Był to Harry. Wiedziałaś, że to on, ale chciałaś być ktoś inny. Otworzyłaś drzwi:
-Witaj moja księżniczko – uśmiechnął się słodko – ładnie wyglądasz :)
-Dzięki, ty też – uśmiechnęłaś się.
-Chodźmy do samochodu
-Ok :)
Wsiedliście do auta. Zapięłaś pasy.
-Już ? – spytał Chłopak.
-Tak. Możemy jechać
-Czekaj, czekaj… Nigdzie się nie ruszę bez buziaka w policzek – zaśmiał się.
-Niech Ci będzie – zachichotałaś i pocałowałaś go, tylko nie w policzek, w usta.
-Teraz możemy jechać 2 razy szybciej – uśmiechnął się.
Ruszyliście.
>>>>>>>>>>>>>><<<<<<<<<<<<<<< 

Zrobię drugą część,
Bo dzisiaj nie miałam jakoś weny :P
Ale i tak dużo napisałam :D

POZDROWIENIA DLA DOMINIKI,
BEZ KTÓREJ TEGO IMAGINA NIGDY BYM NIE NAPISAŁA
:)

Autor: Netka Dognes ;*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz